All I know
Ktoś mi powiedział, względnie niedawno, że nie ma sensu układac długich i skomplikowanych planów. I chyba racja. Tak mi sie teraz wydaje.
Mam zamiar isc najkrótszą drogą. Może to się skończy szczęśliwie, może mniej. Ale może byc dobrze, jeśli zapomnę, że nadzieja matką głupich.
Zasadniczo, nastawienie jak w poprzedniej notce. Nie trzeba komplikowac tego, co jest proste.
Moje nowe motto. dla tych, którym chce się to czytać naskrobała Cathee 2006-12-18 20:50:37 skomentuj (6)
Całe szczęście...
SZCZĘŚCIE polega na tym - całe szczęście -
By z prostych rzeczy nie tworzyć
Intelektualnych labiryntów
I tego się będę trzymać. dla tych, którym chce się to czytać naskrobała Cathee 2006-11-14 17:33:26 skomentuj (7)
Miłosc to nie pluszowy miś
"Zakochany Paryż" tu był fajny film. Taki całkiem alternatywny, tak na tle innych filmów o milości. Tylko Elijah Wood jako wampir... to było niesmaczne. Ale zwolenników Władcy Pierścieni może zainteresowac... A fanatyków (PPP ;-) tym bardziej.
Miłosc to nie pluszowy miś, ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty ani miłosc, kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze (tak nawiasem mówiąc, Happysad za 12 dni!!)
Swoją drogą. Dzięki wielkie tym wszystkim, którzy byli na koncercie Farben Lehre: Ani, która musiała na mnie czekac 20 minut na Ryneczku, MagPrzybowi, z którą potem rozkręcałyśmy osiemnastkę w Blue Note, Marcinowi, który pierwszy raz był w kotle, Tosi, chociaż znała tylko jedną piosenkę Farbena, niepasztetowi w niebieskiej koszulce (i wszystkim innym niepasztetom) i całej reszcie tam obecnych! No i zespołowi FL. To był totalnie świetny koncert. Dzięki ;) dla tych, którym chce się to czytać naskrobała Cathee 2006-10-31 20:06:07 skomentuj (5)
Lepiszcze i inne bzdury
To takie dziwne. Dosyc. Gadanie na GG z kimś, z kim się nie rozmawiało parę miesięcy, a potem nieumówione spotkanie z tą osobą. A potem spotkanie następnego starego znajomego w tak niespodziewanych okolicznościach jak finał konkursu poezji irlandzkiej. To bardzo fajne.
Ale bzdury piszę. Cóż, coś muszę.
Wielkie wagary z usprawiedliwiem, próba kradzieży mojej torby po podstępnej pomocy przy przechodzeniu przez płot i zero gnooja w szkole muzycznej (jakie to dla nas niezwykłe). Zwykły dzień w zasadzie. A lepiszcze to fajne słowo. dla tych, którym chce się to czytać naskrobała Cathee 2006-10-05 21:44:53 skomentuj (14)
Koncert jutro!
No to tak.
Nie mam wiele do napisania, więc nie będę się rozpisywac na wstępie.
Nadal jestem w żałobie po koncercie Strachów, na który nie poszłam. Mimo, że Grabaż nie wysilił się na zbyt wiele typowych dla siebie żartów, co zawsze, hm, urozmaica koncert. Mam nadzieję, że na grudniowej Pidżamie się poprawi... Ale Grabażem nie będę się dziś przejmowac, bo jutro Cool Kids Of Death! A więc ostatni koncert przed rozpoczęciem roku/wyjazdem do Belgii... Trzeba używac wakacji póki się da!
A więc z nadzieją na udany koncert kończę tę notkę. dla tych, którym chce się to czytać naskrobała Cathee 2006-08-31 21:22:04 skomentuj (12)